U Polaków koło Kudaku

W całej okolicy i na stepach nie było widać żywego ducha, na rzece ani jednej czajki, bo już nie mogły płynąć do Siczy inne, jak te jedynie, które pan Grodzicki przez Kudak przepuścił a pan Grodzicki umyślnie odciął Zaporoże od reszty świata” – pisał Henryk Sienkiewicz o terenie, gdzie jest położone współczesne ukraińskie miasto Dnipro (dawne Jekaterynosław, później Dniepropetrowsk). I choć sukces bojowy wtedy odwrócił się od Polaków, oni już bez broni nadal napływali na Dzikie Pola. Jak układały się ich losy oraz jak żyją tam teraz, opowiedział w rozmowie z Konstantym Czawagą prezes Dnipropetrowskiej Regionalnej Społecznej Organizacji „Ośrodek Kultury Polskiej im. Karola Wojtyły” Paweł Skórski.

Na tereny województw ukrainnych, należących od 1569 roku do Rzeczypospolitej, napłynęło wielu mieszkańców centralnej Polski, zarówno z szeregów magnaterii, jak i pomniejszej szlachty. Czy zachowała się pamięć o polskich powstańcach, którzy przesiedlili się z Syberii do Jekaterynosławia? Jaki ślad pozostawili w tym mieście?

Teraz właśnie pracujemy w kierunku „Ślady powstańców w Jekaterynosławiu”.

Marian Karol Dubiecki – polski historyk, sekretarz Rusi w Rządzie Narodowym powstania styczniowego, w 1868 z katorgi przeniesiony na dożywotnie osiedlenie do Irkucka. Na Syberii rozpoczął badania historyczne dziejów polskich sybiraków. W 1874 dostał pozwolenie na powrót do Rosji Europejskiej z wyłączeniem ziem polskich. Osiadł w Jekaterynosławiu. W 1879 opublikował monografię „Kudak, twierdza kresowa”, nagrodzoną przez Akademię Umiejętności w Krakowie. Książka została przetłumaczona na język ukraiński przez członka naszej organizacji Eugenię Bugajową. Książka została przekazana Konsulatowi Generalnemu RP w Charkowie.

Ignacy Jasiukowicz – w 1888 objął stanowisko dyrektora Południowo-Rosyjskiego Dnieprowskiego Towarzystwa Metalurgicznego i doprowadził je do rozkwitu, budując szereg hut, głównie w małej wsi Kamienskoje, dziś ukraińskim mieście Kamieńskie (obwód dnipropetrowski). Firmą tą kierował przez 25 lat, zwiększając majątek przedsiębiorstwa z 6 mln do 47 mln rubli.

Syn Jasiukowicza – Stanisław – ukończył gimnazjum w Jekaterynosławiu. W 1911 roku obronił w Monachium doktorat z ekonomii politycznej. W czasie studiów należał do tajnej organizacji patriotycznej Związku Młodzieży Polskiej „Zet”. Od 1911 był członkiem Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego, a od 1917 – Ligi Narodowej. Po śmierci ojca w 1913 roku wszedł do zarządu Zakładów Dnieprowskich. W czasie wojny czynny w konspiracji narodowej. W 1943 jako jeden z trzech zastępców Delegata Rządu na Kraj wszedł w skład Delegatury Rządu na Kraj. W lipcu 1944 został ministrem. Wszedł do Krajowej Rady Ministrów (istniejącej od 26 lipca 1944). Nadzorował departamenty: Finansów, Rolnictwa, Przemysłu i Handlu, nadzorował kontrolę państwową i politykę zagraniczną. W marcu 1945 został aresztowany przez NKWD wraz z 15 innymi przywódcami Polskiego Państwa Podziemnego. Bezprawnie sądzony w Moskwie w procesie szesnastu, został 21 czerwca 1945 skazany na 5 lat więzienia. Zmarł na atak serca w szpitalu więziennym na Butyrkach.

Podczas I wojny światowej do Jekaterynosławia dotarło wielu polskich uchodźców. Wtedy tam do gimnazjum uczęszczał Jerzy Jędrzejewicz (1902–1975), przyszły literat, który też tłumaczył z języka ukraińskiego utwory Tarasa Szewczenki, Maksyma Rylskiego, Iwana Dracza, Liny Kostenko.

W okresie sowieckim w Dniepropetrowsku osiadło wielu Polaków z innych obwodów Ukrainy, również z Białorusi i Rosji.

Fastowski rodowód Skórskich

Skąd Pan pochodzi? Jak zachowała się polskość w rodzinie?

Urodziłem się w mieście Fastów w obwodzie kijowskim.

Moja matka, Zofia-Marianna Skórska była Polką. Po wojnie przyjechała z Polski do Fastowa, dlatego że w Polsce straciła dom rodzinny. Szukała krewnych ze strony ojca. Mój ojciec, Franciszek Przenkowski, przyjechał do Fastowa z Syberii, gdzie był zesłany na 10 lat jako Polak.

Pierwsze wzmianki o Fastowie w źródłach historycznych pochodzą od 1390 roku, ale rozkwit nastąpił w XVI wieku, kiedy to miasto przeszło na własność biskupów katolickich. W drugiej połowie XVII w. Fastów stał się areną walk polsko-kozackich, w których wyniku w latach 1702–04 doszło do powstania antypolskiego pod przywództwem kozackiego pułkownika Siemiona Palija. W roku 1793 Fastów stał się częścią Imperium Rosyjskiego, a w roku 1920 – Ukraińskiej SRR. Na początku XX wieku Polacy stanowili w Fastowie liczną i zwartą grupę robotników i inteligencji, w okolicznych wsiach mieszkało też wiele rodzin polskich. Mój dziadek urodził się we wsi Pryszywalnia, dokładniej we wsi Sniegórowka obok Pryszywalni.

W latach 1903–1911 na miejscu starego drewnianego kościoła został wzniesiony przez miejscowych Polaków duży kamienny kościół w stylu romańsko-gotyckim. Do połowy lat 20. w Fastowie działała polska szkoła. Lata 30. przyniosły ze sobą represje i prześladowania, w których wyniku Polacy jako grupa narodowa w zasadzie przestali w Fastowie istnieć. W 1934 r. kościół został zamknięty, później zamieniony na magazyn. W latach 1935–1937 przez miasto przetoczyła się fala aresztowań. Niemal w każdej polskiej rodzinie ktoś trafił do obozu, został rozstrzelany lub skazany na wieloletnie więzienie. Wyprowadzono całe rodziny, z których wiele osób nigdy nie wróciło do miasta. Ci, którym udało się przeżyć, po wojnie ukryli swoją narodowość; aby uchronić dzieci przed represjami, zmieniali nazwisko, w domu nawet nie mówili po polsku.

Materiał, który Paweł Skórski zgromadził o losie swojego dziadka Leona Skórskiego, mógłby posłużyć za podstawę scenariusza do filmu o Polaku, który podczas I wojny światowej był pilotem wojskowym w armii rosyjskiej, w szeregach Ukraińskiej Armii Ludowej walczył z bolszewikami, uciekł do Polski, a gdy wrócił do swojej rodziny na Ukrainę, został represjonowany przez reżim stalinowski.

Chcę dodać, że w rodzinie imię dziadka Leona nosił mój wujek, który zmarł w Kanadzie, pisarz Leon Skórski. To imię nosi również mój syn Leon Skórski, aktor, a obecnie student Uniwersytetu Warszawskiego. Brat dziadka Leona Piotr Skórski wraz z bratem walczył jako mechanik lotniczy przy samolocie brata.

Nie mogę nie wspomnieć mojego wuja Antoniego Skórskiego, inżyniera, który był liderem ruchu Solidarność i został przez prześladowania zmuszony do wyjazdu do Niemiec.

W duchu św. Jana Pawła II

Los przyprowadził Pawła Skórskiego do Dniepropietrowska, gdzie został aktorem teatru i ukończył również studia reżyserskie. Proszę opowiedzieć o swoim zaangażowaniu w działalność na rzecz kultury polskiej w tym mieście.

Jednym z podstawowych zadań utworzonej w Dniepropietrowsku w 1992 roku regionalnej organizacji społecznej Związku Polaków było odrodzenie polskiej kultury, tradycji, języka, jak również aktywny udział w walce o zwrot budynków kościoła we własność parafii katolickiej. Prezesem oraz założycielem Związku Polaków na Ukrainie „Ognisko” Odział Dnipropetrowski był Włodzimierz Rulkowski. W 2007 roku Związek rozdzielił się na dwie organizacji – powstała zarejestrowana Dnipropetrowska Regionalna Społeczna Organizacja „Ośrodek Kultury Polskiej im. Karola Wojtyły” oraz jeszcze jeden Związek Polaków „Ognisko” (w tej chwili ta organizacja jest już nieaktualna). Założyliśmy bibliotekę książek polskich w Dziale Literatury Zagranicznej Biblioteki Miejskiej, potem Zespół Folklorystyczny „Źródło”, Dziecięce Studium Teatralno-Choreograficzne „Zabawka”. Powstały też Klub Języka Polskiego „Orzeł Biały”, Sobotnio-Niedzielna Szkoła Języka Polskiego, Teatr Dramaturgii Europejskiej „Dzwon”.

Ośrodek Kultury Polskiej im. Karola Wojtyły działa jako Regionalna Organizacja Społeczna, jest przedstawicielem Polonii w mieście Dnipro. Nasze biuro znajduje się w prywatnym mieszkaniu przy ul. Osinnia 13/112. Organizujemy także wydarzenia w teatrach miasta, filharmonii. Współpracujemy z Dniprowską Politechniką. Mamy wielką nadzieję, że wkrótce pomieszczenie Domu Polskiego (prospekt Jawornickiego 83/80) wróci do nas, jako właścicieli dokumentów Pierwszego „Ogniska”.

Święty Mikołaj contra Dziadek Mróz. To dzięki Panu po wielu latach św. Mikołaj wrócił do tego miasta. Media miejscowe nie bez zdziwienia napisały, że aktor i reżyser Paweł Skórski, „zanim zostanie „św. Mikołajem”, spowiada się i przyjmuje komunię”. Dzięki Panu w Dnieprze powstał spektakl na podstawie sztuki Karola Wojtyły „Przed sklepem jubilera” oraz film.

Moja rodzina, jako katolicy, brała udział we wszystkich akcjach i wydarzeniach związanych z powrotem do wiernych kościoła pw. św. Józefa w naszym mieście.

Spektakl „Przed sklepem jubilera” w mojej reżyserii otrzymał Najwyższą Nagrodę Teatralną regionu Dniepru „Siczesławna”. Przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Charkowie i ówczesnego konsula generalnego Jarosława Książka przygotowaliśmy też wersję telewizyjną.

W tym roku obchodzimy 20-lecie wizyty św. Jana Pawła II na Ukrainę.

Osobiście byłem na tym spotkaniu razem z ojcami dominikanami o. Zygmuntem Kozarem (którego imieniem nazwany jest centralny plac w Fastowie), o. Włodzimierzem. Otwieramy w tym roku Aleję Karola Wojtyły w Dniprze. Organizujemy maraton czytania poezji Karola Wojtyły. Wierzymy, że św. Jan Paweł zawsze będzie nas prowadzić, kierować i pomagać w naszej ważnej pracy.

Zauważyłem, że działalność Ośrodka im. Karola Wojtyły nie zamyka się na Polakach i osobach pochodzenia polskiego.

Jesteśmy otwarci na komunikację i współpracę z organizacjami mniejszości narodowych. Teatr Europejskiej Dramaturgii „Dzwon” pokazał w Muzeum Pamięci Narodu Żydowskiego i Holokaustu (Centrum Menora) spektakl dla nauczycieli historii z całej Ukrainy, oparty na fragmentach dzienników Janusza Korczaka „Sam na sam z Bogiem”.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu w Centrum Kultury Izraela zaprezentowaliśmy spektakl „Dzień gniewu”. Jest to sztuka Romana Brandstaettera (1906–1987), który urodził się w Polsce w rodzinie żydowskich intelektualistów. Spektakl rozgrywa się w klasztorze, do którego hitlerowcy włamują się w poszukiwaniu Żydów ukrywanych przez duchownych katolickich. Został zrealizowany przy wsparciu „Wspólnoty Polskiej”.

Z kolei w obchodach 200-lecia urodzin Oskara Kolberga, które odbyły się w Narodowym Teatrze Muzyczno-Dramatycznym im. Tarasa Szewczenki, uczestniczył nasz Zespół Folklorystyczny „Źródło”.

Znajdujemy się daleko od Polski, ale ciągle ją odczuwamy, a w różnych naszych przedsięwzięciach mamy wsparcie przede wszystkim Konsulatu Generalnego RP w Charkowie.

A co teraz się dzieje w miejscu twierdzy Kudak?

Została tam odsłonięta tablica pamiątkowa. Każdej wiosny sprzątamy to miejsce. Prowadzimy otwarte lekcje historii i geografii Polski na terenie dawnej Twierdzy Kudak (nad Dnieprem poniżej ujścia rzeczki Samary). Zapalamy tam znicze i odmawiamy modlitwę za Polaków, którzy pozostali w tej ziemi.

Również z okazji 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja Polacy miasta Dnipro umieścili przy ulicy Juliusza Słowackiego tablicę pamiątkową, która jest poświęcona 210. rocznicy urodzin wybitnego polskiego poety. Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą 2020 roku przy wsparciu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Uroczyste odsłonięcie tablicy odbędzie się 15 maja 2021 roku.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Konstanty Czawaga

Tekst ukazał się w nr 8 (372), 30 kwietnia – 13 maja 2021

  

Twierdza Kudak. Oblężenie w 1648 roku

Podczas powstania Chmielnickiego dowodzona przez Krzysztofa Grodzickiego obrona Kudaka odpierała przez pięć miesięcy kozackie oblężenie na tyle skutecznie, że Chmielnicki musiał zastąpić dowodzącego oblegającymi Szumiejkę nowym dowódcą Maksymem Nestorenką. Szturmy jednak były odpierane z ciężkimi stratami wśród Kozaków sięgającymi aż 4 tys. żołnierzy. Grodzicki jednak na wieść o porażce wojsk koronnych pod Piławcami oraz ze względu na to, że nadchodziła zima i nie mógł się już spodziewać odsieczy, skapitulował 2 października 1648 roku. Załodze zagwarantowano opuszczenie twierdzy ze sztandarami i bronią. Kompanie dragonów Grodzickiego i Wejhera oraz „polską” odprowadzono w kierunku Czehrynia (gdzie część polskich i niemieckich żołnierzy oraz ich rodzin poniosła śmierć na skutek ataków Kozaków i czerni, a część została zatrzymana w niewoli), kompanię dragonów Marcina Czarnieckiego do Woronikówki, a kompanię dragonów Stanisława Koniecpolskiego do Kryłowa nad Dnieprem. W późniejszym okresie, po radzie w Perejasławiu w 1654 roku, Kudak był obsadzony przez Kozaków. Twierdza została ostatecznie zburzona przez Rosję na skutek upokarzających dla niej ustaleń traktatu pruskiego między Rosją a Turcją z 1711 roku.

Eksploatowany w latach 1944–1994 w bezpośrednim sąsiedztwie twierdzy kamieniołom (obecnie jezioro) doprowadził do zniszczenia większej części pozostałości fortyfikacji. Do czasów obecnych zachowały się fragmenty dwóch bastionów, łączącego je wału ziemnego oraz wału północno-zachodniego, ponadto widoczne są ślady jednego z półbastionów pierwszej twierdzy. Znajduje się tam również wzniesiony w 1910 roku na polecenie rosyjskich władz pomnik upamiętniający rebelię kozacką z 1648 roku oraz „wieczny sojusz rosyjsko-ukraiński” (napis na pomniku zawiera nieprawdziwe informacje). Ponadto współcześnie umieszczono tam tablicę zawierającą krótką informację o twierdzy, a także przedstawiającą jej rysunek oraz kamienie upamiętniające powstanie kozackie. Ruiny obecnie mają status zabytku.

(źródło: Fundacja Wolność i Demokracja)

Source: Nowy Kurier Galicyjski