10 października w wyniku ataków rakietowych uszkodzeniu uległo Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego w Brzozdowcach w obwodzie lwowskim.
O tym, co się wydarzyło opowiedział ks. Damian Pankowiak, salwatorianin, proboszcz parafii w Brzozdowcach
„Rano, dziesiątego października było słychać wybuchy w niebie nad wioską Brzozdowcy. Nad kościołem przeleciało dwie rakiety, które spadły za parkanem świątyni. Wybuchy były bardzo silne. Fala uderzeniowa wybiła okna, uszkodziła tynki na zewnętrznych ścianach. Na szczęście w świątyni nie było wtedy nikogo, ani robotników, którzy codziennie przez dwa miesiące z rzędu pracowali nad renowacją świątyni, ani kapłanów. Więc dzięki Bogu — wszyscy są żywi i zdrowi.”
Metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki wraz z biskupem pomocniczym archidiecezji lwowskiej Edwardem Kawą przybyli na miejsce, aby upewnić się, że nikt nie został ranny i ocenić stopień zniszczeń.
– Przybyliśmy, aby upewnić się, że nikt nie ucierpiał, żeby dodać otuchy naszym parafianom i księdzu, dodać im odwagi – oznajmił ks. arcybiskup Mieczysław Mokrzycki – dzięki Bogu nikt nie stracił życia. A co zniszczone postaramy się odbudować. Dziękujemy Bogu, że ołtarz ocalał.
Metropolita wraz z biskupem i ks. Damianem odwiedził także mieszkańców Brzozdowiec, których domy zostały zniszczone w wyniku ataku rakietowego. W niektórych domach zerwano dachy, w wielu wybito okna, a ściany pocięto odłamkami. Miejscowi mieszkańcy natychmiast zabrali się do pracy i zaczęli remontować skutki zniszczeń, niestety własnymi siłami nie da się wszystkiego naprawić.
Na podstawie: Wita Jakubowska/ rkc.lviv.ua
Source: Nowy Kurier Galicyjski


