W Municypalnym Centrum Artystycznym we Lwowie w ekspozycji został zaprezentowany majolikowy kogucik, podobny do tych, które charkowska arplastyczka Waleria Polanskowa wręczyła premierowi Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona i prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu w Kijowie.
– Jest to znany w całej Ukrainie kogucik, którego często można było zobaczyć prawie w każdym ukraińskim domu – wyjaśniła Marta Lubiw, administratorka Centrum Artystycznego. – Jest to oryginalny dzbanek, do którego nalewano kompot lub wino. Takie „kumańce” (dzban, wyraz pochodzenia turańskiego – red.) w kształcie koguta masowo były produkowane w fabryce majoliki w Wasylkowie pod Kijowem. Kiedy Rosjanie okupowali te tereny i zrujnowali wielopiętrowy blok, na jednej z ocalałych ścian została wisząca szafka kuchenna i na niej taki właśnie kogucik. Do naszego Centrum Artystycznego wielu artystów z Ukrainy przynoszą swe wyroby. Podczas oglądania tej wystawy zwiedzający zbierają datki na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy. W tym też celu jeden z mieszkańców Lwowa przyniósł do nas swego kogucika, podobnego do tego z Borodzianki. Żeby ludzie mogli lepiej go obejrzeć, by podnieść ducha Ukrainy i pomnożyć materialne wsparcie dla ukraińskiego wojska.
„Gliniane koguty, kopie tego, który można zobaczyć na znanej fotografii ze zrujnowanej Borodzianki stały się symbolem wytrzymałości narodu ukraińskiego. Wierzymy, że jest to dobry znak” – napisał w swoim Instagramie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Konstanty Czawaga
Source: Nowy Kurier Galicyjski